|
Renty
Zasady wypłaty rent są analogiczne dla
wszystkich grup ubezpieczonych. Podkreślić należy, że renty wypłacane
są tylko z pierwszego filaru.
Zgodnie z art. 57 ustawy o emeryturach i
rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych renta z tytułu niezdolności
do pracy przysługuje ubezpieczonemu, który spełnia następujące
warunki:
1)
jest niezdolny do
pracy,
2)
ma wymagany okres
składkowy i nieskładkowy,
3)
niezdolność do pracy
powstała w okresach wymienionych w ustawie jako składkowe lub
nieskładkowe albo nie później niż 18 miesięcy od ustania tych okresów.
Warunek posiadania okresu składkowego i
nieskładkowego uważa się za spełniony, gdy ubezpieczony osiągnął okres
składkowy i nieskładkowy, wynoszący co najmniej:
1)
1 rok – jeżeli
niezdolność do pracy powstała przed ukończeniem 20 lat,
2)
2 lata - jeżeli
niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 20 do 22 lat,
3)
3 lata - jeżeli
niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 22 do 25 lat,
4)
4 lata - jeżeli
niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 25 do 30 lat,
5)
5 lat - jeżeli
niezdolność do pracy powstała w wieku powyżej 30 lat.
O wysokości renty dla osoby całkowicie
niezdolnej do pracy mówi art. 62 ustawy o emeryturach i rentach z
Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Obowiązują tu podobne zasady do
omówionych w przypadku emerytur dla osób urodzonych po 31 grudnia 1948
r. Renta dla osoby częściowo niezdolnej do pracy wynosi 75% renty dla
osoby całkowicie niezdolnej do pracy.
Jeżeli chodzi o rentę rodzinną, to
przysługuje ona uprawnionym członkom rodziny osoby, która w chwili
śmierci miała ustalone prawo do emerytury lub renty z tytułu
niezdolności do pracy. Do renty rodzinnej uprawnieni są następujący
członkowie rodziny:
1)
dzieci własne, dzieci
drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione,
2)
przyjęte na wychowanie
i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności wnuki, rodzeństwo i inne
dzieci, w tym również w ramach rodziny zastępczej,
3)
małżonek (wdowa i
wdowiec),
4)
rodzice (za rodzica
uważa się również ojczyma i macochę oraz osoby przysposabiające).
Dzieci mają prawo do renty rodzinnej do
ukończenia 16 lat (lub do ukończenia nauki w szkole, ale nie dłużej
niż do 25 roku życia) albo bez względu na wiek, jeśli stały się
całkowicie niezdolne do samodzielnej egzystencji lub całkowicie
niezdolne do pracy w okresie do 16 roku życia albo w okresie
pobierania nauki. Jeżeli dziecko osiągnęło 25 rok życia będąc na
ostatnim roku studiów w wyższej szkole, prawo do renty rodzinnej
przedłuża się do zakończenia tego roku studiów.
Wdowa ma prawo do renty rodzinnej,
jeżeli w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna
do pracy albo wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub
rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie
osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole – 18 roku życia, lub
jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy
oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy,
uprawnionym do renty rodzinnej. Również wdowa, która ukończyła 50 lat,
a w ciągu 5 lat od śmierci męża stała się niezdolna do pracy również
ma prawo do renty rodzinnej.
Wreszcie rodzice mają prawo do renty
rodzinnej, jeżeli ubezpieczony (emeryt lub rencista) bezpośrednio
przed śmiercią przyczyniał się do ich utrzymania, a ponadto spełniają
warunki określone dla wdowy i wdowca.
Zgodnie z art.. 73 ustawy o emeryturach
i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych renta rodzinna wynosi:
1)
dla jednej osoby
uprawnionej – 85% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu,
2)
dla dwóch uprawnionych
– 90% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu,
3)
dla trzech lub więcej
osób – 95% świadczenia, które przysługiwałoby zmarłemu,
Jeżeli ubezpieczony umrze nie
doczekawszy emerytury, to zgromadzone na jego koncie środki nie
podlegają dziedziczeniu czy przekazaniu osobom wskazanym przez
zmarłego. Pozostaje jedynie renta rodzinna w ściśle określonych prawem
sytuacjach. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w drugim i trzecim
filarze, gdzie zgromadzone środki zawsze przekazywane są osobie
wskazanej jako uposażona, a w braku wskazania takiej osoby podlegają
przekazaniu najbliższej rodzinie albo dziedziczeniu.
Ocena reformy po dwóch latach od jej
wdrożenia
W 1999 roku dziesięć milionów Polaków
przystąpiło do drugiego filaru systemu emerytalnego. Mogli wybierać
spośród 21 otwartych funduszy emerytalnych. Właśnie mija pierwszy rok
ich działalności. Czy można już teraz ocenić, które fundusze
zarządzają pieniędzmi dobrze, a które źle? Pierwsze oficjalne wyniki
będą znane dopiero w połowie 2001 roku. Uczestnicy II filara zadają
sobie pytanie, ile do tej pory zarobiły dla nich fundusze emerytalne.
I ku zdumieniu wielu osób, okazuje się, że nic. Wina leży po stronie
ZUS, który po prostu nie przesyła na część kont należnych składek.
Natomiast ZUS składa winę na płatników składek, twierdząc iż oni
właśnie popełniają błędy w wypełnianiu dokumentów składanych do ZUS-u.
Prawda leży pośrodku, okazało się bowiem, że komputeryzacja ZUS nie
przebiegła jak przewidywano, system komputerowy nie nadążał z
przetwarzaniem dokumentów składanych przez płatników, a płatnicy
często popełniali błędy w dość skomplikowanych deklaracjach. Z powodu
ogólnego bałaganu Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę
komputeryzacji ZUS. Kontrola zakończyła się 16 listopada 2000 r.
Według szefa NIK Janusza Wojciechowskiego, opóźnieniom w realizacji
Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI) winien jest były prezes
ZUS Stanisław Alot. Przyczynił się on do szeregu zaniedbań przy
podpisywaniu umowy z firmą Prokom (firma komputerowa, z którą ZUS
podpisał kontrakt na komputeryzację), m.in. nie przeanalizował ryzyka,
programu pilotażowego i kosztorysu wykonania KSI. A warunkiem
powodzenia reformy emerytalnej było wdrożenie KSI.
Po kontroli NIK wyrażane są m. in.
opinie, że błędy popełnione przez płatników składek zagrażają
płynności Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jednak ustawa z dnia 13
października 1998 r. (Dz.U. nr 137, poz.887, ost.zm. Dz.U. z 2000 r.
nr 9, poz.118) w art. 22 postanawia, że część składki na ubezpieczenie
emerytalne pochodząca ze składki opłacanej przez osobę ubezpieczoną,
wynoszącą 7,3% podstawy wymiaru, odprowadzana jest przez ZUS do
właściwego otwartego funduszu. W art. 47 i 118 ustawy docelowy termin
przekazania składek do funduszu określono na 2 dni robocze od
otrzymania składki od płatnika, z tym że w roku bieżącym termin ten
wynosi 5 dni roboczych. To gwarantuje nam ustawa. Jeżeli ZUS nie
dotrzyma tego terminu, to zgodnie z art. 23 i 47 ustawy, musi naliczyć
odsetki według przepisów kodeksu cywilnego i przekazać je właściwemu
funduszowi emerytalnemu. Jeżeli natomiast naruszenie terminu zawinione
jest błędami popełnionymi przez płatnika składek lub instytucję
obsługującą wpłaty, to ZUS obciąża ich tzw. dodatkową opłatą w
wysokości ustawowych odsetek. Opłata ta przekazywana jest na rachunek
ubezpieczonego w otwartym funduszu emerytalnym. W przypadku, gdy ZUS
ma kłopoty z przekazaniem składek do otwartego funduszu emerytalnego z
powodu błędów w otrzymanej dokumentacji, kwoty wpłaconych składek
gromadzone są na rachunku bankowym do czasu zakończenia postępowania
wyjaśniającego. ZUS w takim przypadku jest zwolniony z
odpowiedzialności za wszelkie opóźnienia w przekazywaniu otwartym
funduszom emerytalnym należnych im składek. Stworzono więc taki
system, w którym ZUS może bardzo łatwo przerzucić koszty ewentualnych
opóźnień na płatników składek lub banki, obsługujące wpłaty i
płatników.
Wniosek z tego prosty, jeżeli
wypełniliśmy wzorowo wszystkie deklaracje, złożyliśmy je w odpowiednim
terminie, a także opłaciliśmy terminowo składki, możemy spać
spokojnie. Nasze pieniądze „pracują” na naszą przyszłą emeryturę,
którą spędzimy beztrosko podróżując po całym świecie, bawiąc się i
radując ze wspaniałych inwestycji sprzed lat.
A jeśli nie, no cóż miejmy nadzieję, że
nasze towarzystwa emerytalne kiedyś w końcu dostaną należne składki i
mimo opóźnienia zdążą je korzystnie zainwestować. |